Jackson w Warszawie

Rok 1997:Niespodziewana wizyta

Dzień po koncercie Jacksona, we 1996 r.., przed hotelem Marriott przejęty prezydent Warszawy Marcin Święcicki zapowiadał powrót piosenkarza do stolicy. – Michael to wyluzowany, bezpretensjonalny człowiek. Zastanawia się nawet nad kupieniem tu domu – mówił Święcicki, ale zaznaczył, że są to bardzo wstępne rozmowy. Podarował Jacksonowi album „Pałace Warszawy” oraz figurkę Syrenki.

I oto Polska Agencja Prasowa niedługo po tym podała: „Michael Jackson przybywa we wtorek do Polski. Samolot specjalny oczekiwany jest ok. 12 na Okęciu. Jackson przyleci do Warszawy z Paryża. Program wizyty nie jest jeszcze ustalony. Wiadomo jedynie, że gwiazdor odwiedzi dziecięce ośrodki opiekuńcze. Ma też spotkać się z prezydentem Warszawy Marcinem Święcickim. Jak poprzednio będzie nocował w hotelu Marriott”.

111michael_jackson
Apartament prezydencki w hotelu Marriott, w którym w ub.r. mieszkał Jackson, został zarezerwowany na inne nazwisko. Firma fonograficzna, dla której Michael nagrywa, nic o przyjeździe artysty do Polski nie wiedziała.

Jackson chciał zbudować park w stylu disnejowskim – Family Theme Park. Zastanawia się, w którym kraju mógłby taki ośrodek powstać. I stąd rekonesans w Polsce. – Warszawa mu się spodobała, ale od idei do realizacji droga daleka – powiedział nam Jerzy Guz, dyrektor wydziału rozwoju i polityki gospodarczej gminy Centrum.

Dyrektor Guz opowiedział nam, jak doszło do wizyty. – Kiedy Jackson był w Polsce, zaprzyjaźnił się z Jolantą i Jaquesem Tourel z World Trade Center Warsaw. Potem, po kilku miesiącach, rozmawialiśmy z nim podczas naszego ostatniego pobytu w Paryżu.

Marcin Święcicki namawiał wtedy artystę, by ten zainwestował w Warszawie i zaprosił go do Polski. Jackson zaproszenie przyjął i spędził tu dwa dni, choć był zajęty, bo przygotowywał kolejne tourne.

Rok 1997: Drugi dzień wizyty Michaela Jacksona w Warszawie

Michael Jackson w atłasowej kurtce i Marcin Święcicki w łańcuchu prezydenta stolicy podpisali list intencyjny w sprawie budowy rodzinnego parku rozrywki.

Piosenkarz drugi dzień wizyty w Polsce rozpoczął wcześnie – o godz. 9.30 gościł u Jolanty Kwaśniewskiej. Podczas wzajemnych uprzejmości pani prezydentowa wyraziła nadzieję, że wszystkie projekty Jacksona związane z Polską uda mu się zrealizować (we wtorek jej małżonek ogłosił, iż piosenkarz interesuje się kupnem hotelu Bristol).

Godzinę później Jackson spotkał się z Marcinem Święcickim. Prezydent Warszawy rozpoczął uroczystość przemówieniem: „Mamy dziś przyjemność podpisać list intencyjny z panem Michaelem Jacksonem w sprawie budowy w Warszawie rodzinnego parku rozrywki”.

List przewidywał, że w ciągu 12 miesięcy grupa robocza wybierze najlepszą lokalizację parku, opracuje zasady finansowania, a po roku „podejmie decyzję o dalszych pracach”. Rodzinny park rozrywki ma być jedyny w Europie Środkowo-Wschodniej: nowoczesny i niepowtarzalny, ma też uwzględniać „wartości polskiej kultury i uniwersalne”.

Piosenkarz wyznał, że choć sześciokrotnie okrążył glob, krajem, który go najbardziej wzruszył, jest Polska. – Pragnę zbudować w Warszawie coś, co będzie przywracało temu krajowi należną mu godność, miłość we współczesnym świecie. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że mój sen staje się faktem – mówił.

Ale toastu nie wzniósł ze wszystkimi. W kieliszku było białe wino musujące, a piosenkarz pije tylko wodę źródlaną.

Po uroczystym toaście urzędniczki Ratusza starły się o jego autograf. Po burzliwej pogoni korytarzami urzędu tleniona matrona schwyciła na schodach młodszą koleżankę za włosy, parę razy uderzyła ją otwartą ręką i zagarnęła kartę papieru z bezcennym podpisem. Większość niewiast płakało spazmatycznie, rzucało się na ochronę, wisiało na mężczyznach, krzycząc, że kochają idola tak bardzo, że już nie mogą wytrzymać.

Jackson tylko parł do przodu. Po kilku minutach wstrzymując ruch w centrum idol dotarł do szpitala dziecięcego przy Litewskiej. Wśród moknących na ulicy fanów był i drżący prezes fan-klubu Jacksona w Polsce. – To dla Polski niespotykane wyróżnienie, że On tu chce inwestować – wyszeptał.

Gwiazdora w tym czasie zabawiały tańcem maluchy w szpitalnych piżamach. Dostały za to mnóstwo prezentów.

Wieczorem Jackson udał się do Niemiec, gdzie jutro na stadionie w Bremie da koncert.

Po wizycie Króla: Światowy ubaw

Family Theme Park na pewno nie stanie w Powsinie. Nikt nie zamierza zmieniać charakteru tamtych terenów. – Nie ma mowy o Ogrodzie Saskim, Łazienkach czy Polu Mokotowskim – zapewniał prezydent Święcicki.

Najchętniej mówi o Łuku Siekierkowskim. Pytany, czy bawiącym się w „imperium” Jacksona nie będzie przeszkadzać lokalizowana w pobliżu oczyszczalnia ścieków, zacytował wiceprezydenta Wojtyńskiego: – On twierdzi, że oczyszczalnia to będzie mercedes. Martwią mnie za to kominy elektrociepłowni.

Park rozrywki chętnie widziały u siebie władze Mokotowa, bo „Jackson ma kasę i nazwisko”. Zastępca dyrektora zarządu Wiktor Czechowski zdradził wtedy, że błyskawicznie przygotowali prezydentowi stolicy notatkę o terenach na Siekierkach. Plany dopuszczają użyteczność publiczną na kilkunastu hektarach na północ od planowanej Trasy Siekierkowskiej. Po stronie południowej można też rozważać ok. 20 ha gruntów w rejonie strzelnicy wojskowej.

Wilanów do histerii związanej z przylotem gwiazdy pop podszedł z zimną krwią. Hasło: a może by tak w Powsinie? – nie przypadło do gustu rzeczniczce prasowej urzędu Jolancie Karpińskiej. Stwierdziła dosadnie, że jej gmina miałaby z tego tylko smród spalin z przejeżdżających samochodów.

Wnioski? Potworne zamieszanie, jakie wywołała wizyta Jacksona, obnażyło całą mizerię Warszawy.

Z: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6759545,Jak_Jackson_chcial_zbudowac_park_rozrywki.html

hastagi na stronie:

#jackson #Pitbull Niebezpieczne kobiety file share #w jakim hotelu w warszawie zatrzymal sie Michael Jackson

Authors

Related posts

Top